Zakupy pod wpływem impulsu
Od zawsze wiedziałam, że nie jestem osobą, która wypiera się na długie wyprawy po centrach handlowych pod wpływem impulsu. Zawsze lubiłam wszystko co było porządnie zaplanowane i przemyślane. Jednak ostatnio nieco się zmieniłam. Oczywiście nadal nie zachowuję się tak jak niektóre kobiety, iż leżę na łóżku i nagle nachodzi mnie chęć na zakupy. Staram się jednak być nieco bardziej spontaniczna niż dotychczas.
Impulsem do uzupełniania garderoby stają się dla mnie drobiazgi takie jak nowa apaszka, którą dostaję w prezencie czy ładna bielizna ujrzana na stronie internetowej, którą codziennie przeglądam. Wiem, że istnieją osoby, które pragną wyzwolić się z zakupowych sideł. Ja stoję po drugiej stronie barykady. Do niedawna nienawidziłam zakupów a moja garderoba składała się z kilku kompletów bielizny i pojedynczych sztuk odzieży wierzchniej. Zapragnęłam to zmienić i powoli dążę do celu. Małymi kroczkami aby osiągnąć sukces własnymi siłami.