Brak sił na cokolwiek
Od kilku dni czuję totalny odpływ energii. Nie mam siły kompletnie na nic. Od wczoraj nawet nie zmieniłam ubrania. Jedynie wzięłam kąpiel i przebrałam bieliznę ale od razu wskoczyłam w tą samą koszulę nocną. Nie wiem czy jest spowodowany taki zastój w moim życiu. Wydaje mi się, że ogromny wpływ na moją kondycję psychiczną ma pogoda. Ten ciągły deszcz, szaruga i chłód dobijają mnie a smutek przenika aż do szpiku kości. Mam nadzieję, że wkrótce niebo się rozjaśni i ja też poczuję się lepiej, radośniej. Może nawet wybiorę się wtedy na zakupy i wzbogacę swoją garderobę o jakąś kolorową odzież i fikuśną bieliznę. Myślę o tym, chcę zmian jednak kompletni nie mam siły na podjęcie jakichkolwiek konkretnych działań.
Mam nadzieję, że będzie lepiej.