Dress code
To dopiero drugi tydzień w nowej pracy a ja znów nie mam co na siebie włożyć. Przecież nie będę chodziła do biura codziennie w tym samym zestawie wyświechtanych ciuchów! Teoretycznie w firmie panuje oficjalny dress code i niektórzy chodzą cały tydzień w tej samej garsonce czy bluzce. Według mnie to absolutnie nie do przyjęcia.
To, że muszę przychodzić do biura w białej koszuli i spódnicy do połowy kolana nie znaczy, że ma to być ciągle ten sam zestaw. Z drugiej jednak strony jak dużą przestrzeń w garderobie można poświęcić na wyłącznie białe koszule? Zawsze wydawało mi się, iż narzucony styl ubioru w pracy to bardzo dobre rozwiązanie, niestwarzające problemów związanych z kwestią „nie mam się w co ubrać”.
Jak się jednak okazało, rzeczywistość nie zawsze pokrywa się z wyobrażeniami. Aktualnie, gdy mam ochotę poszaleć z ubiorem w pracy, nie mam zbyt wielu możliwości i jedyne ekstrawaganckie rzeczy jakie mogę włożyć na siebie do biura to bielizna w kolorze krwistej czerwieni albo wzorzyste rajstopy w ciemnej tonacji.