Bielizna na studniówkę
Nie od dziś studniówkowe panny wkładają czerwoną podwiązkę pod swoją sukienkę, by potem przyniosła im szczęście podczas pisania egzaminu dojrzałości. Od kilku lat jednak do tej malutkiej rzeczy kompletuje się całą bieliznę, czyli majtki oraz biustonosz, by jeszcze bardziej wzmocnić swe szanse na jak najwyższy wynik na maturze.
Kolor przewodni? Czerwień! Nie ważne, jaki będzie jej odcień, czy lekko wyblakły, a może soczyście czerwony lub karmazynowy. Barwa zależy od gustu i pomysłowości posiadaczki i „nosicielki” tego zmysłowego kompletu, co tyczy się także wzoru i kształtu. Oczywiście pewne normy powinny być przestrzegane ( wystający biustonosz czy odsłonięta pupa to jak najbardziej gafa). Aczkolwiek to od nas samych powinno zależeć, jaka będzie studniówkowa bielizna. Przecież ma przynieść szczęście na maturze, jest więc swoistym amuletem.
Taką studniówkową bieliznę w ognistoczerwonym kolorze warto mieć zawsze w swojej szafie – nie musi ona służyć tylko i wyłącznie na ten jeden w życiu wieczór.